ODŁAMKI GWIAZD
Zdjęcia: Ana McGurran
"Latarnie są czymś stałym, zupełnie niezależnym od tego cyrku, który się pod nimi ustawił. Przypominają, że morze to nie tylko plaża, alpaka czy ryba z frytury, ale przede wszystkim żywioł, szlaki komunikacyjne i ludzie, którzy tam nieustannie pracują. W tym całym kurortowym cyrku są symbolem tego, że morze to coś więcej." powiedział w wywiadzie Piotr Oleksy, autor książki "Odłamki gwiazd. Podróż do latarni morskich”, która zainspirowała nas do rozpoczęcia naszej własnej przygody z poznaniem 15 wciąż czynnych latarni morskich w kraju.
FRAGMENT RODZIAŁU DRUGIEGO:
NIECH ŚWIECĄ!
"– A wie pan, że w marcu prawie na dobę zniknął sygnał GPS? Została tylko nawigacja świetlna – mówi Aleksandra Lis, latarniczka z Helu.
Bach! Trafna riposta, która niczym cios w podbródek zbija argument, który często słyszę. Brzmi on: latarnie są pomnikiem przeszłości, przecież teraz wszyscy używają nawigacji elektronicznej. Faktycznie, wiele latarni wygaszono. Współcześnie dla żeglarzy czy marynarzy zwracanie uwagi na nie jest raczej swoistym rytuałem.
W codziennej praktyce polegają głównie na GPS-ie lub innych systemach nawigacji. Dotyczy to zarówno żeglugi dalekiej, jak i bałtyckiej czy przybrzeżnej. Niestety elektronika i cyfryzacja zawodzą, najczęściej wtedy, kiedy wcale się tego nie spodziewamy. Zwłaszcza teraz, w czasie wojen hybrydowych, nie można być pewnym stabilności podobnych rozwiązań. Dlatego Aleksandra Lis jest przekonana, że jej praca ma głęboki sens."
Zdjęcia: Ana McGurran
"Latarnie są czymś stałym, zupełnie niezależnym od tego cyrku, który się pod nimi ustawił. Przypominają, że morze to nie tylko plaża, alpaka czy ryba z frytury, ale przede wszystkim żywioł, szlaki komunikacyjne i ludzie, którzy tam nieustannie pracują. W tym całym kurortowym cyrku są symbolem tego, że morze to coś więcej." powiedział w wywiadzie Piotr Oleksy, autor książki "Odłamki gwiazd. Podróż do latarni morskich”, która zainspirowała nas do rozpoczęcia naszej własnej przygody z poznaniem 15 wciąż czynnych latarni morskich w kraju.
FRAGMENT RODZIAŁU DRUGIEGO:
NIECH ŚWIECĄ!
"– A wie pan, że w marcu prawie na dobę zniknął sygnał GPS? Została tylko nawigacja świetlna – mówi Aleksandra Lis, latarniczka z Helu.
Bach! Trafna riposta, która niczym cios w podbródek zbija argument, który często słyszę. Brzmi on: latarnie są pomnikiem przeszłości, przecież teraz wszyscy używają nawigacji elektronicznej. Faktycznie, wiele latarni wygaszono. Współcześnie dla żeglarzy czy marynarzy zwracanie uwagi na nie jest raczej swoistym rytuałem.
W codziennej praktyce polegają głównie na GPS-ie lub innych systemach nawigacji. Dotyczy to zarówno żeglugi dalekiej, jak i bałtyckiej czy przybrzeżnej. Niestety elektronika i cyfryzacja zawodzą, najczęściej wtedy, kiedy wcale się tego nie spodziewamy. Zwłaszcza teraz, w czasie wojen hybrydowych, nie można być pewnym stabilności podobnych rozwiązań. Dlatego Aleksandra Lis jest przekonana, że jej praca ma głęboki sens."
1. LATARNIA MORSKA W GĄSKACH
Doszliśmy do niej brzegiem morza z plaży w Pleśnej. // Grudzień 2025
Doszliśmy do niej brzegiem morza z plaży w Pleśnej. // Grudzień 2025
2. LATARNIA MORSKA W KOŁOBRZEGU
LIPIEC 2026
LIPIEC 2026
CDN.